LIGHT HEALING
Dlaczego wybrałam metodę Light Healing?
Moja droga od wypalenia do wewnętrznego światła
Zewnętrzny sukces i ukryty kryzys
A w zasadzie z całą pewnością mogę powiedzieć, że to ta metoda wybrała mnie. Przyszła w momencie, kiedy dokładnie jej potrzebowałam. Sama byłam w miejscu, w którym czułam, że uderzam głową w ścianę – choć na zewnątrz zupełnie nie dawałam tego po sobie poznać.
Przechodziłam przez ogromne wypalenie zawodowe. Chciałam rzucić w cholerę wszystko, co budowałam dzień po dniu przez ostatnie 6 lat: stabilny biznes w nieruchomościach, własną agencję, pracę z poleceń, szkolenia i mentoringi dla kobiet z branży. Teoretycznie przyszedł czas na „odcinanie kuponów”.
W tym samym czasie zaczęłam realizować jedno z moich większych marzeń – nagrywanie odcinków podcastu „Venus z Marsa”. Rozmowy ze wspaniałymi kobietami, które miały odwagę iść własną ścieżką, były moją kotwicą w tym wewnętrznym kryzysie. Na samą myśl o spotkaniu w studiu serce mi rosło, to dodawało mi otuchy i energii.
Gorzej było z codziennością. Odbieranie telefonów od klientów, kolejne prezentacje… Wykonywałam swoją pracę na najwyższym poziomie, ale byłam obok tego – bez emocjonalnego zaangażowania. To rodziło ogromne poczucie winy. Siedząc na akcie notarialnym i skutecznie obsługując klientów, marzyłam tylko o tym, by notariusz czytał szybciej. Myślałam sobie: „Paulina, co jest z Tobą nie tak? Osiągasz sukcesy, ludzie są szczęśliwi, a Ciebie jest w tym wszystkim zaledwie połowa. W środku jesteś tylko cieniem”.
Superwoman, która doszła do ściany
Z zewnątrz – bajka. Częste wyjazdy, podróże z rodziną, marka osobista, dzięki której klienci przychodzili sami. W środku – skrajne zmęczenie. Żyłam w trybie ciągłego bycia zajętą, dowożenia wyników i udowadniania (głównie sobie), że dam radę. Czułam, jak mój wewnętrzny ogień gaśnie. Ten stan zaczął mocno wpływać na moje życie osobiste. Stałam się nerwowa, momentami apatyczna, nie potrafiłam radzić sobie z własnymi emocjami. Wybuchałam złością przy najmniejszych potyczkach moich dzieci, ciągle wszystkich pośpieszałam, a wewnętrzny smutek zajadałam słodyczami.
Mój układ nerwowy był kompletnie rozregulowany, a błysk w oku stawał się coraz mniejszy. Przyzwyczajona do roli Superwoman, udawałam, że wszystko jest w porządku. Ale w końcu doszłam do ściany.
Spotkanie, które zmieniło wszystko
Moje serce tęskniło za czymś większym, bardziej ludzkim… Tęskniło za spełnieniem, czystą radością z „bycia” i dzieleniem się z ludźmi tym, co mam w sobie najlepszego.
I wtedy, z pozoru przez przypadek – choć jak mówi moja mentorka i twórczyni metody, Basia Pasek, „nie ma przypadków” – na Instagramie wyświetlił mi się profil Light Healing House. To było jak uderzenie fali, ale takiej ciepłej, przyjemnej, na której miałam ogromną potrzebę się położyć. Poczułam:
„chcę sprawdzić, gdzie mnie to zaniesie„
Racjonalnie jeszcze nic nie rozumiałam, ale intuicja wiedziała. Czułam, że to jest dokładnie to, co przyniesie mi życiową transformację i da mi piękne narzędzie, by pomagać innym kobietom.
Moja misja: Pomagać kobietom odkrywać ich wewnętrzne światło, wychodzić z piwnic własnych umysłów i stawać się najbardziej bliską sobie wersją siebie.

Czym różni się Light Healing od innych metod?
Od lat byłam w procesie rozwoju osobistego. Studiowałam psychologię, ukończyłam kursy trenera rozwoju osobistego oraz klasyczny coaching. Wiedzę tę pięknie wykorzystywałam w biznesie, prowadząc zespoły i dbając o rozwój współpracowników. Jednak przez prawie 40 lat mojego życia, żadna z tych metod nie pomogła mi odkryć, KIM jestem w istocie, co jest moim największym darem i czym chcę dzielić się z innymi kobietami. Czułam, że tradycyjne podejście bywa zbyt powierzchowne.
Dopiero ponad 10 miesięcy intensywnego mentoringu podczas Teacher Trainingu Light Healing stało się dla mnie najpiękniejszą podróżą ku sobie.
Co to jest Light Healing? Light Healing (LH) to głęboka metoda transformacji życiowej, która łączy w sobie: Pracę z umysłem i sercem (skuteczny life coaching połączony z duchowym pierwiastkiem).
Pracę z ciałem i podświadomością (uwalnianie emocji i blokad zapisanych w ciele).
Pracę z energią i przekonaniami.
Kluczem w tej metodzie jest skupienie się na tym, co chcesz mieć ZAMIAST problemu lub negatywnych emocji, które aktualnie odczuwasz. To podejście sprawia, że zmiany są trwałe i wpływają na całe Twoje życie. Po seansie Light Healing Twoje oczy znowu zaczną błyszczeć, a serce zostanie rozpalone.
Zaproszenie do Twojej własnej podróży
Dziś jestem pełniejszą kobietą, mamą i żoną. Z odwagą idę po swoje marzenia. Nawet kiedy coś nie idzie po mojej myśli lub mam chwile zwątpienia, dzięki Light Healing mam zestaw narzędzi, dzięki którym zawsze wracam do siebie, do swojej równowagi.
Jako certyfikowany praktyk tej metody i Twoja przewodniczka w drodze do siebie, nie oceniam i nie doradzam. Towarzyszę Ci w drodze do Twojego własnego światła. Ja tam poszłam i to był jeden z najważniejszych momentów w moim życiu.
Jeśli czujesz, że ta metoda Cię woła – tak jak kiedyś zawołała mnie – zapraszam Cię do Twojej własnej podróży.
To już ten moment, czas na Twoją decyzję!

Jeśli czujesz, że potrzebujesz zmiany w swoim życiu, wybierz format pracy idealny dla siebie.



