Punkt „A.”
Miejsce, od którego zaczyna się każda zmiana

Divider

Hej Kochana,
Wchodzimy właśnie w pierwszy tydzień czerwca. Jesteśmy niemal u progu lata — czasu rozkwitu, wzrostu i nowej energii. Jesteśmy też tuż po pełni księżyca, która dla wielu symbolizuje domknięcie pewnego etapu i otwarcie się na nowe. A ja chcę dziś zadać Ci jedno ważne pytanie: czy pójdziesz z tym wiatrem zmian?
Czy pozwolisz sobie zrobić krok naprzód? Czy może nadal będziesz trzymać się rękami i nogami schematów, przekonań i wzorców tej wersji siebie, którą tak dobrze znasz, choć w głębi serca czujesz, że nie jest Ci już w niej dobrze?

Żeby móc pójść krok dalej w kierunku siebie, najpierw trzeba uczciwie zobaczyć punkt, w którym jest się teraz. Bez upiększania. Bez wymówek. Bez owijania w bawełnę. I być może właśnie dlatego jest to jeden z najtrudniejszych momentów całej podróży.

Dla mnie również nie był łatwy.

Bo żeby zmienić program, według którego żyjemy, najpierw trzeba się mu przyjrzeć. To spotkanie ze swoim wnętrzem. Ze swoimi blaskami i cieniami. Z tym, co niewygodne. Z tym, co od miesięcy, a czasem lat, zamiatamy pod dywan. To moment, w którym przestajemy patrzeć na swoje życie przez pryzmat tego, jak powinno wyglądać, a zaczynamy widzieć je takim, jakie jest naprawdę.

Bardzo często czujemy, że chcemy czegoś więcej. Wiemy, że ma być inaczej. Że czegoś nam brakuje, że jesteśmy zmęczone albo że utknęłyśmy w miejscu. Jednocześnie trudno nam określić kierunek, bo nie chcemy spotkać się z tym, co jest teraz. A przecież każda podróż zaczyna się od jednego miejsca — od Punktu A.

Kiedy kilka miesięcy temu naprawdę zatrzymałam się i spojrzałam na swoje życie, nie było to gładkie lądowanie. Przez lata rozwijałam się, pracowałam nad sobą i zdobywałam kolejne narzędzia. Wydawało mi się, że mam wszystko pod kontrolą. Tymczasem rzeczywistość wyglądała inaczej.

Mój układ nerwowy był mocno rozregulowany. Przytyłam kilka kilogramów, które dziś wiem, że były efektem przewlekłego stresu i zajadania napięcia słodyczami. Przestałam regularnie się ruszać, choć kiedyś bieganie i trening dawały mi ogromną siłę i radość. Narzuciłam sobie też ogromną presję zawodową. Taką, której nikt ode mnie nie wymagał. Sama stworzyłam sobie świat, w którym ciągle musiałam więcej, szybciej i lepiej.

Nie zauważyłam nawet momentu, w którym praca zaczęła przenikać do mojego życia prywatnego. Potrafiłam siedzieć przy rodzinnym obiedzie i jednocześnie rozmawiać z klientem przez telefon. Wtedy wydawało mi się, że jestem ambitna. Dziś wiem, że była to nadmierna ambicja, która krok po kroku odbierała mi spokój.

Coraz częściej byłam rozdrażniona, zmęczona i nieobecna. W mojej głowie albo panował nieustanny hałas, albo pojawiała się mgła mózgowa i kompletne wyczerpanie. Z zewnątrz wszystko wyglądało dobrze. Nawet bardzo dobrze. Ale w środku rozsypywałam się na kawałki.

To właśnie wtedy pojawiła się potrzeba prawdziwej zmiany. Nie kolejnego planu działania ani kolejnej listy celów. Potrzeba głębokiej zmiany od środka. Takiej, która zaczyna się od szczerego spojrzenia na własne życie.

Dlatego chcę Cię dziś zaprosić do prostego ćwiczenia. Kup zeszyt. Taki, który będzie tylko Twój. Może być piękny, kolorowy albo zupełnie prosty. Na pierwszej stronie napisz: „Mój Punkt A”.

A potem odpowiedz sobie na kilka pytań:

Gdzie jestem dzisiaj?
Jak się czuję?
Co mnie wspiera?
Co mnie obciąża?
Jakiego obszaru mojego życia nie mogę już dłużej ignorować?
Dlaczego pragnę zmiany?

Jeśli lubisz pracować z obrazem dołączam Ci  Koło Życia proste narzędzie, które pomoże Ci zobaczyć  i ocenić najważniejsze obszary Twojego życia. Często już samo zobaczenie tego na papierze przynosi ogromną ulgę i jasność.

Pamiętaj tylko o jednym. Nie chodzi o ocenianie siebie ani o wytykanie sobie błędów. Chodzi o zobaczenie prawdy. Z czułością. Z życzliwością. Tak jak spojrzałabyś na swoją najlepszą przyjaciółkę. 

W kolejnym newsletterze przejdziemy do następnego kroku. Skoro już wiesz, gdzie jesteś, porozmawiamy o tym, dokąd chcesz dojść i jak stworzyć wizję życia, która będzie naprawdę Twoja.

Bo życie nie zmienia się wtedy, gdy czekamy na idealny moment. Zmienia się wtedy, gdy odważymy się spojrzeć prawdzie w oczy.

„Świadomość jest pierwszym krokiem do zmiany.”
Robin Sharma

Jeśli czujesz, że ten tekst był Ci dziś potrzebny, zapraszam Cię do subskrypcji mojego newslettera. 

Raz w tygodniu będę dzielić się inspiracjami, ćwiczeniami i narzędziami, które pomogą Ci budować życie pełne dobrostanu, spokoju i spełnienia. A jeśli chcesz przejść tę drogę z większym wsparciem, zapraszam Cię również na sesję 1:1 w jakościach Light Healing. <kliknij>
Niektóre zmiany przychodzą łatwiej, kiedy nie musimy przechodzić przez nie same.

a tam gdzie jestem najczęściej to IG – @wellbeing.by.venus

Do zobaczenia za tydzień.

Z czułością,
Venus

Przewijanie do góry