Wizja drugiego półrocza 2026 zapisana na papierze

Divider

Hej Kochana,

O wow… pierwsze półrocze już za nami.

Dla mnie było ono przede wszystkim o wychodzeniu z wypalenia. O regulacji i regeneracji mojego układu nerwowego. O uczeniu się na nowo kontaktu ze swoimi emocjami.

Nie wiem, czy mogę już powiedzieć, że wszystko jest „pięknie”, ale wiem jedno – jestem dziś w dużo spokojniejszym miejscu niż jeszcze kilka miesięcy temu.

Czuję się bardziej napełniona. A kiedy moje naczynie życiowej energii jest pełniejsze, łatwiej mi myśleć, tworzyć i z lekkością planować to, co przede mną.

Co ciekawe, robię to już bez tej presji, która przez lata mi towarzyszyła.

Jeszcze w lutym próbowałam znaleźć ukojenie w nowym projekcie zawodowym. Weszłam w niego z ogromnym zaangażowaniem. Sama wyszłam z inicjatywą, wierząc, że właśnie tego potrzebuję.

Dziś wiem, że nie da się zagłuszyć zmęczenia czy uleczyć „złamanego serca” nowym projektem. To trochę jak próba poprawienia sobie humoru nową sukienką – działa tylko na chwilę.

Spędziłam tam trzy miesiące, dając z siebie naprawdę dużo. Ostatecznie zrozumiałam, że to nie było moje miejsce. Nie dlatego, że było złe. Po prostu nie było właściwe dla mnie. Uruchomiło we mnie stare schematy i pokazało, ile jeszcze potrzebuję troski o siebie.

Odejście nie było łatwe. Ale wzięłam odpowiedzialność za tę decyzję, bo chciałam, żeby kolejne pół roku mojego życia było bardziej moje.

Zwolniłam.

Odpoczęłam.

Dałam sobie czas.

To nie był najbardziej spektakularny zawodowo okres. Nie biłam rekordów sprzedaży jak w poprzednich latach. Ale wydarzyło się coś znacznie ważniejszego – poznałam siebie głębiej.

I dziś czuję, że wracam do swojej mocy.

Dlatego z ogromną lekkością zapisuję swoją wizję na drugie półrocze 2026. Bez pośpiechu. Krok po kroku. W swoim tempie.

Zanim jednak zaczęłam planować, zatrzymałam się przy punkcie A.

Gdzie jestem dzisiaj?

Z jaką energią wchodzę w kolejne miesiące?

Jak wygląda moja rzeczywistość?

Jakie przekonania chcę zostawić za sobą, a jakie zabrać dalej?

Dla mnie odpowiedź była jedna: najpierw regeneracja. Dopiero później działanie.

A Ty?

Jaki masz plan na drugą połowę roku?

Zatrzymaj się na chwilę i odpowiedz sobie:

✨ Czego teraz naprawdę potrzebujesz?

✨ Jak chcesz się czuć przez najbliższe miesiące?

✨ Czego pragniesz doświadczyć do końca roku?

I przede wszystkim…

Zapisz to.

Bo wizja zapisana na papierze ma niezwykłą moc. Pomaga złapać kierunek i przypomina o tym, co naprawdę jest dla Ciebie ważne.

Płyń, Kochana. Nie z presji. Z zaufania do siebie.

A jeśli czujesz, że potrzebujesz wsparcia w poukładaniu swojej wizji, odzyskaniu spokoju i ruszeniu dalej we własnym tempie – jestem dla Ciebie.

Zapraszam Cię na sesję 1:1. ❤️

Przewijanie do góry